Podróże z Aparacikiem: Rzut w końcówce

 Jest 15-sty stycznia 1990 roku. New York Knicks podejmują przed własną publicznościa Chicago Bulls. Do końca spotkania zostało 0.1 sekundy, wynik brzmi 106 – 106. Podczas timeoutu trener Knicks, Stu Jackson, rozrysowuje swoim zawodnikom jedyne, słuszne, zagranie w tej sytuacji. Piłka ma lobem powędrować do Patricka Ewinga. Mark Jackson staje przy linii bocznej boiska. To od niego będzą zależeć losy ostatniej akcji. Zadaniem gracza Knicks, Trenta Tuckera, było odciągnięcie uwagi Michaela Jordana od zagrania do Patricka Ewinga. Jordan zorientował się w porę "co jest grane", zostawiając Tuckera bez krycia, skupiając tym samym całą swoją uwagę na wszelkie możliwe zagrania w stronę Ewinga. Jackson wybija, piłka dociera do Tuckera. Tucker oddaje rzut za trzy punkty. Piłka wpada do kosza. Knicks wygrywają 109 – 106. Phil Jackson z niedowierzaniem patrzy w kierunku arbitrów. Punkty zostają zaliczone. Knicks szybko uciekają do szatni. Jak powiedział bohater spotkania, Trent Tucker : "Staraliśmy się jak najszybciej dotrzeć do szatni, wziąć prysznic, ubrać się. Wszystko szybko, tylko po to, żeby sędziowie nie mogli zawołać nas spowrotem na boisko. Ostatnia rzecz o jakiej myśleliśmy, to powtórka tej akcji."

 Bulls złożyli, na ręce władz ligi NBA, oficjalny protest. Chcieli powtórzenia ostatniej akcji meczu. Żeby było ciekawiej, zgłaszając protest Bulls zmuszeni byli zapłacić 1,5 tysiąca dolarów do kasy NBA. Kwota ta nie wróciła do Chicago, bowiem David Stern (obecny na tym spotkaniu) odrzucił protest drużyny Bulls. Komisarz ligi stwierdził, że wszystko było w porządku, sędziowie również nie mieli sobie nic do zarzucenia. Jednak, żeby w przyszłości obyło się bez podobnych kłopotów i nieprzyjemności wprowadzono, tzw. Trent Tucker Rule. Przepis ten mówi, że jeśli zegar pokazuje mniej niż 0.3 sekundy do końca kwarty, to jedyną szansą na zdobycie punktów jest dobitka (tip – in) lub "alley-oop".

 Poniższy film pokazuje naukowe podejście do tegoż problemu. Królikiem doświadczalnym jest Jason Kapono (Toronto Raptors).

 * A na koniec, tradycyjnie ciekawostka. 16 lat później, dokładnie 20 grudnia 2006 roku, David Lee (New York Knicks) w meczu przeciwko Charlotte Bobcats popisał się, taką oto, dobitką na 0.1 sekundy przed końcem spotkania.