Bohaterem meczu numer cztery, Boston – Detroit, był niewątpliwie Antonio McDyess. 34-letni skrzydłowy Tłoków zdobył w tym meczu 20 punktów, zbierając 16 piłek z tablic. McDyess nie zanotował tak dobrego występu, od 1998 roku. 10 lat temu Antonio McDyess, grający w Phoenix Suns, ustanowił swoje rekordy gier posezonowych. 26 punktów w meczu numer numer trzy (Suns grali przeciwko Spurs, przegrywając w pierwszej rundzie 1 – 3) oraz 19 zbiórek w meczu numer cztery.
Dzięki wcześniej wspomnianemu McDyessowi oraz dobrej grze w obronie (blok Maxiella jest doskonałym przykładem), Pistons remisują w Finale Konferencji Wschodniej 2 – 2. Seria przenosi się na jeden mecz do Bostonu. Kto wygra ten mecz, ten będzie bliżej Finału NBA, bo jak mówią historyczne statystyki ligi NBA, 83 % zwycięskich ekip z meczu numer pięć walczyło potem, o mistrzostwo ligi. Nie zapominajmy, że ten sezon jest inny, niż wszystkie. Tak więc rozstrzygnięcia, mogą odbiegać od statystycznych obliczeń.