Obaj grali w Orlando Magic i Phoenix Suns. Co prawda nie mieli szansy grać ze sobą w jednej drużynie, jednak łączy ich jedna rzecz (w zasadzie dwie ale to potem). Przejście na emeryturę. Pat Garrity ogłosił właśnie, że odchodzi. Po 10 sezonach w lidze NBA (z czego 9 w barwach Orlando Magic) Garrity postanowił zawiesić buty na kołku. W całej karierze Pat Garrity notował średnio po ok. 7 punktów (7.3 pkt) oraz ok. 3 zbiórki (2.6 zb) na mecz. Grając średnio 20 minut w każdym meczu (Garrity rozegrał w lidze 552 spotkania). Jego specjalnością były rzuty za trzy punkty, w których brylował w ekipie Magic w latach 1999 – 2003. W annałach Magic Garrity zajmuje 4 miejsce z 624 trafieniami za trzy punkty.
Przejdzmy do Shaqa i jego przejścia na emeryturę. Fanów Wielkiego Kaktusa uspokajam, nie nastąpi to teraz. Shaq w jednym z ostatnich wywiadów powiedział, że spędzi w lidze jeszcze 735 dni czyli, jak dodaje O’Neal, 2 sezony zapisane w jego kontrakcie. Ciekawe jak to obliczył, przecież 2 x 365 = 730. Po zakończeniu kariery Shaq chce poświęcić się pracy w policji.

Na koniec ciekawostka. Jest jeszcze jedna rzecz łącząca zawodników. W 1999 roku Pat Garrity opuścił Phoenix Suns w ramach wymiany, w której Orlando Magic opuścił Anfernee Hardaway. Trzy sezony po tym jak Shaq opuścił Magic i cztery sezony po przegranym Finale z Houston Rockets.