LeBron James dostąpił zaszczytu pojawienia się na okładce pisma Vogue. James stał się trzecim mężczyzną, w 116-letniej historii tego magazynu, który pojawił się na okładce (wcześniej zagościli na niej George Clooney oraz Richard Gere.
Pod tym adresem można zobaczyć materiał wideo, dotyczący sesji zdjęciowej. A tutaj i tutaj można zobaczyć poprzednie publiczne eventy Jamesa. Widać King James lubi ten cały blichtr, może bardziej niż koszykówkę.
PS
Jakiś czas temu pisałem o tym, jak potraktowano kibica, który chciał się "przywitać" z Jamesem. Bronisław w ostatnim wywiadzie powiedział, że spotka się z owym feralnym jegomościem. Ciekawe co na to, dział PR gwiazdy Cavs. W niedługim czasie możemy się spodziewać wycieczek w kierunku ławki drużyny z Cleveland. Bo przecież każdy chce się przywitać z LeBronem…