W ostatnich dniach Joakim Noah może mówić o pechu. Gracz Bulls został zatrzymany przez policję z Gainesville, pod zarzutem paradowania z kubkiem nieznanego bliżej alkoholu (jest zabronione w tych okolicach). Podczas przeszukiwania znaleziono u Noaha marihuanę. Po zawiezieniu do miejscowego komisariatu, Noah został zwolniony. Pięć godzin potem Noah, jadący swoim Hummerem, został zatrzymany przez miejscową drogówkę. Powodem zatrzymania była nadmierna predkość oraz brak zapiętych pasów. Okazało się również, że Noah ma nie ważne prawo jazdy. Jak pech, to pech. Nie wiadomo, jakie kary grożą zawodnikowi Bulls za szaloną jazdę. Za przygodę z marihuaną i alkoholem, otrzymał pół roku pozbawienia wolności (w zawieszeniu) oraz 200 dolarów grzywny. Ojciec Joakima, Yannick Noah, powiedział, że dziwi go to, całe zamieszanie wokół całej sprawy. Zwłaszcza, wokół przechadzania się z drinkiem po ulicy. O trawce Noah Senior, nie wspomniał ani słowem.
Temat trawki w NBA zrobił się bardzo popularny ostatnimi czasy. Josh Howard przyznaje, że pali (dodając, że nie tylko on). Marc Cuban pytany o zdanie w sprawie Howarda, przyznał, że palił, ale mu to jakoś nie pasowało.

Pozostańmy jeszcze przy Chicago Bulls. John Paxson ma twardy orzech do zgryzienia, z dwóch powodów. Pierwszy, to odpowiednie wykorzystanie numeru jeden w zbliżającym się Drafcie (już 26 czerwca). Derrick Rose czy Michael Beasley? Wszystko wskazuje na to, że Bulls wezmą Rose'a. Jednak, czy Rose zostanie w składzie to inna sprawa. Jeśli zostanie, Bulls muszą planować wytransferowanie Kirka Hinricha. Chodzą słuchy również o transferze numeru jeden, do Memphis Grizzlies. Bulls mieliby otrzymać prawa do piątego wyboru w drafcie, oraz Mike'a Conley'a. Drugim powodem zmartwień Paxsona, jest wakat trenera. Najpoważniejszym kandydatem na trenera Bulls, jest na dzień dzisieszy Doug Collins. Jak podaje Chicago Sun – Times, wcześniej czy później, Collins podpisze kontrakt. Jak narazie Paxson milczy, zarówno na tematy transferów, jak i obsady kadry trenerskiej.

Teraz trochę o byłych gwiazdach NBA. Charles Oakley zadebiutował swoim kulinarnym programem telewizyjnym "Cafe Oakley", którego jest producentem oraz występuje w roli gospodarza. Pierwsza potrawą, jaką zaprezentował telewidzom, był smażony kurczak a la Oakley. Ciekawe, czy smaczne. John Starks był gościem jednego z odcików i ponoć mu smakowało.

Dom Latrella Sprewella został zlicytowany. Spree był winien ponad 320 tysięcy dolarów bankowi, RBS Citizen Bank. A, że zabezpieczeniem była hipoteka domu, rezydencja Sprewella trafiła pod młotek. Kupiony w 1994 roku, za 405 tysięcy dolarów, dom, został sprzedany za ponad 600 tysięcy dolarów. To nie są pierwsze kłopoty finansowe byłej gwiazdy Knicks i Warriors. W lecie zeszłego roku, Sprewell stracił swój jacht.
