No w zasadzie, starą nową. Od przyszłego sezonu Seattle SuperSonics zniknie z map NBA. Cała organizacja przenosi się do Oklahoma City, gdzie ma dostać nową nazwę. Nie podano jeszcze jaką, szczegóły mają być znane po pierwszym sierpnia. Wiadomo jednak do jakie ugody doszło między władzami miasta Seattle a Clay’em Bennettem, obecnym właścicielem Sonics. W ramach tej umowy, miasto zezwala na przeniesienie klubu do Oklahomy (zrywając tym samym dwuletnią umowę na grę w Key Arena) w zamian za 75 milionów dolarów, płatnych w ratach. Pierwsza rata to 30 milionów płatna od razu, druga rata 45 milionów ma być uiszczona. jeśli do roku 2013 w Seattle powstanie drużyna NBA. Bennett okazał się na tyle dobroduszny, że pozwolił zatrzymać nazwę Sonics (razem z logo, barwami klubowymi) miastu Seattle. Co nie zmienia faktu, że nawet jeśli powstanie w ciągu tych pięciu lat ekipa NBA w Seattle, to i tak nie będzie to ta sama organizacja. Wszystkie plany przebudowy, w tym pozyskanie Kevina Duranta, spełzły na niczym. Kibice Seattle nie mają co załamywać rąk, bo nowe drużyny NBA przechodzą tak zwany expansion draft. Niech przykładem będą Charlotte Bobcats, którzy w 2004 roku dołączyli do ligi.