Synowie SuperSonics

 Seattle SuperSonics to historia. W dodatku historia bez happy endu, bo to co po nich zostało czyli Oklahoma City Thunder to już inna ekipa. Z najbrzydszym znakiem firmowym w całej lidze. Jednak dzieci zasłużonych zawodników SuperSonics mogą podtrzymywać tradycje swoim ojców. Mowa tutaj o dzieciach takich graczy jak: Shawn Kemp, Nate McMillan, Hersey Hawkins. Zacznijmy od Shawna Kempa Juniora. W 2009 roku kończy szkołę średnią Cherokee High ale już dziś jego gra wzbudza zainteresowanie trenerów NCAA. Prawdopodobnie jego uczelnią będzie Kentucky. Kemp Senior lepiej sobie radził, jednak przed juniorem niegorsza przyszłość jak twierdzą eksperci.

 Syn Hersey’a Hawkinsa, Corey dolączył do Arizona State. W ASU od roku gra Jamelle McMillan, syn Nate’a McMillana. Obaj gracze są prawdopodobnymi kontynuacjami tego, co ich ojcowie pozostawili w genetycznym spadku. Młody McMillan to dobrze zapowiadający się obrońca, młody Hawkins to mały – wielki strzelec. Kto wie, może za kilka lat pojawią się w Drafcie, gdzie wybierać będą SuperSonics. Przecież Ci Panowie na zastrzeżenie ich numerów zasłużyli, a honorować ich dokonania w Oklahomie to nietakt.