No może nie aż tak dosłownie. Historia jest taka. Jest październik 2008. Boris Diaw na training campie Suns wkłada palec w oko Amare’a Stoudemire’a. Uszkodzeniu ulega tęczówka w prawym oku. Amare zmuszony jest grać w specjalnych goglach (przynajmniej tak zalecili lekarze). Gogle niesamowicie wnerwiają Stoudemire’a, po siedmiu spotkaniach Amare zdemuje gogle.
Mamy 18 lutego 2009 roku. Phoenix Suns, dowodzeni przez Alvina Gentry’ego, roznoszą, po raz drugi, Los Angeles Clippers1. Al Thornton wchodzi pod kosz. Amare stara się zablokować zawodnika Clippers. Lewa ręką Thorntona ląduje na twarzy Stoudemire’a. Sędziowie gwiźdzą faul w obronie. Amare trzyma się za prawe oko.
Amare w tym spotkaniu zdobył 42 punkty. Jak się później okazało grał z częściowo odlekojona siatkówką. Gwiazda ekipy Suns pauzować będzie od 6 do 8 tygodni. Wszystkie kluby, które biły się o Stoudamire’a przed zamknięciem okna transferowego, zacierają teraz ręce.
1 Po Weekendzie Gwiazd Phoenix Suns szaleją. Mowa tutaj o trzech ostatnich spotkaniach w wykonaniu ekipy ze stanu Arizona.
Vs. Los Angeles Clippers (17.02.2009)
Vs. Oklahoma City Thunder (20.02.2009 r.)
W trzech spotkaniach Suns zdobyli po 140 (i więcej punktów). Po raz ostatni taka sztuka udała się Portland Trail Blazers. W sezonie 1990/91 między 13, a 17 listopadem 1990 roku, Trail Blazers wygrali z Denver 155 – 129, z New York 141 – 125 oraz ponownie z Denver 143 – 112. Seria byłaby dłuższa, gdyby 11.11 Trail Blazers zdobyliby jeden kosz więcej (138 – 107 z Clippers). Co ciekawsze były trener Suns, Terry Porter, grał w Portland w tamtych spotkaniach.